Facebook Instagram

Sprawdź opinie o kosmetykach Senelle

Wygładzający peeling do twarzy

Peeling jest gęsty i treściwy więc nie przecieka między palcami i łatwo go rozprowadzić po skórze, nie martwiąc się zachlapaniem łazienki 😉 (...) Peeling delikatnie oczyszcza i porządnie złuszcza. Mam niestety problem z suchymi skórkami, ale ten peeling skutecznie pomaga mi z tym walczyć. Wielką zaletą jest to, że mimo zmielonych drobinek wcale nie podrażnia skóry (a najczęściej nakładam go na suchą skórę, dla wzmocnienia efektu), choć warto uważać, gdy masz wyjątkowo delikatną cerę. Skóra po zabiegu jest pięknie wygładzona, ale i jakby odżywiona. Nie ma mowy o żadnym ściągnięciu, czy przesuszeniu skóry. Cera wygląda na świeżą i wypoczętą, a do tego nawilżoną, choć peeling nie pozostawia po sobie tłustej warstewki. Jestem zachwycona tym, jak miła staje się w dotyku już po pierwszej aplikacji.

Karolina z www.pasjekaroliny.pl

Korygujący krem pod oczy

Znacząco zmniejsza sińce i opuchnięcia pod oczami (przy stosowaniu dwa razy dziennie), co jest zapewne zasługą dodatku kofeiny (chyba muszę się nią bardziej zainteresować w swojej pielęgnacji ;)). Wiadomo, że nic nie zastąpi odpowiedniej dawki snu, ale ten krem daje naprawdę niezłego, świeżego kopa spojrzeniu. Moich zmarszczek mimiczno-rodzinnych nic nie jest w stanie wyeliminować (oprócz pewnie zabiegów mocno inwazyjnych), ale ich odnogi w kącikach oczu stały się mniej widoczne. Me gusta ;).

Katarzyna z www.kascysko.blogspot.com

 

Nawilżający balsam do ciała

Zapach dokładnie taki sam jak reszta linii, lekko owocowy, przyjemny i nienachalny. Mimo składu pełnego olejków, balsam nie ma ciężkiej formuły, a lekką i dobrze wchłaniającą się. Nawet w największe upały nie było problemu z uczuciem paskudnego klejenia. Balsam od Senelle to nie tylko szybkie nawilżenie i wygładzenie skóry, ale i długotrwale odżywienie. Spokojnie mogłam stosować balsam nawet co 2 dni, a skóra nie ulegała przesuszeniu. 

Marta z www.kaczkazpieklarodem.pl

 

Optymalizujący krem pod oczy

W przypadku Senelle, szybko odkryłam, że to produkt wielozadaniowy. Przede wszystkim krem bardzo dobrze nawilża i natłuszcza okolicę pod  oczami. Początkowo używałam go głównie na noc, ze względu na jego dość bogata formułę. Z czasem włączyłam go także od mojej porannej rutyny pielęgnacyjnej. Początkowo odczuwałam jedynie nawilżenie i ukojenie wokół oczu. Natomiast po upływie miesiąca, zauważyłam sporą poprawę w kondycji skóry, która stała się bardziej zwarta i gładka. Przede wszystkim moje zasinienia stały się mniej widoczne i dokuczliwe. Korektor prezentował się lepiej, a bywały dni, że mogłam z niego zrezygnować.Skóra zdecydowanie odżyła, drobne linie się wyrównały. Skóra stała się bardzo dobrze odżywiona i rozpromieniona. Tego szukam i tego oczekuję od kremów pod oczy. Samo nawilżenie to dla mnie za mało. Cieszę się, że znalazłam krem o wspaniałym składzie i tak imponującym działaniu.

 

Karolina z "Do połowy pełna"

Peeling odnawiający inspired by autumn​
 
​Gęsty krem z brązowymi drobinkami. Pachnie delikatnie, świeżym sianem, więc jak dla mnie bardzo przyjemnie. Rozprowadza się dobrze. Drobinek jest sporo i są od razu wyczuwalne. Moc peelingu można stopniować, na szczęście dla mojej wrażliwej skóry. Za każdym razem wykonywałam delikatny masaż, zwiększając siłę nacisku tam, gdzie skóra zazwyczaj znosi takie zabiegi lepiej, a następnie zostawiałam na dużo dłużej, niż sugeruje producent. Zabierałam się za jakieś obowiązki domowe z białą maską na twarzy. Ale gdyby nie drobinki, praktycznie bym jej nie czuła i nie widziała, bo biała kremowa część peelingu, wchłania się. Zazwyczaj to zerknięcie w lustro, a tam coś jakby ciemny meszek na twarzy, przypominało mi o konieczności zmycia go. Schodzi banalnie łatwo, wystarczy umyć twarz ciepłą wodą, bez dodatkowych gadżetów, już wtedy czuć jak gładka jest skóra. Moja skóra jest mieszana, ale wrażliwa i skłonna do niedoskonałości, więc peeling to u mnie konieczność, ale niestety nie każdy mogę znieść. Przy tym moja skóra, ani razu nie była podrażniona, nie była zaczerwieniona, czy choćby ściągnięta. W trakcie zabiegu i po, czułam się bardzo komfortowo. Peeling nie zapchał mnie i nie uczulił. Skóra po nim jest gładka, oczyszczona, jędrna, pory są zmniejszone, bez negatywnych konsekwencji. Już za rogiem są ulubieńcy i on zdecydowanie zasługuje na miejsce w nich. Więc jakbyś zapomniała to jeszcze przypomnę. Peeling jest świetny, zasługuje na uwagę, co więcej jest wart swojej ceny. Coś czuję, że zamówię kilka, żeby móc się nimi podzielić i dowiedzieć się, co też o nim sądzą bliskie memu sercu osoby. Nie będę ukrywać, że jak dla mnie ma tylko jedną wadę. Małą pojemność, z przyjemnością zaopatrzyłabym się od razu w 2 razy większą pojemność, zdecydowanie ubolewam nad tym, jak szybko mi się kończy, choć bynajmniej nie jest to efekt braku wydajności. Polecam.​
 
Serum rewitalizujące summer​
 

Użycie go - pierwsza klasa ! Wiem, że brzmi to jak reklama z telewizji. Jednak nie umiem inaczej wysłowić się o tym kosmetyku.  Wystarczy dosłownie kilka kropli, by cera nabrała blasku i odzyskała wigor. Skóra jest niezwykle gładka i przyjemna w dotyku. Czy jest bardziej ujędrniona- tak ! Po cichu wypróbowałam go również w okolicach biustu, gdzie równie dobrze spełnia swoje działanie. 

Niech was nie zmyli mała pojemność, sam kosmetyk jest bardzo wydajny i mimo że używam go w często wciąż mam go bardzo dużo. Na podsumowanie mogę śmiało powiedzieć, że jest to jeden z lepszych serum do twarzy jakie stosowałam. Sam skład i jakość wykonania mówią same za siebie. Uważam, że jest warty swojej ceny.
 
Ochronny krem do twarzy inspired by autumn
 
Ochronny krem do twarzy ukryty jest przepięknym "piramidkowym" opakowaniu. Po otwarciu piramidki naszym oczom ukazuje się 50 ml smukła buteleczka z zawartością. Dozowanie odbywa się za pomocą pompki, co mnie bardzo cieszy. Konsystencja kosmetyku jest trochę bardziej rzadsza od typowych gęstych kremów, łatwo się rozprowadza na skórze i bardzo szybko w nią wnika. Zapach jest podobny do peelingu, wyczuwam na mojej skórze nuty słodkich migdałów i orzecha. Krem pozostawia po sobie delikatną warstwę ochronna, jednak w przypadku zimnej i wietrznej pory roku w ogóle mi to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie taki efekt jest pożądany, gdyż dzięki temu nasza twarz jest chroniona przed utratą wody z naskórka i wysuszeniu skóry. Moja twarz, szyja i dekolt stały się zdecydowanie bardziej miękkie, napięte i nawilżone.​